Ministerstwo Infrastruktury uważa, że POLREGIO nie będzie zmuszone do oddawania pomocy publicznej w wysokości 700 mln zł po wprowadzeniu zmian ustawowych pozwalających na dalsze powierzanie przewozów w regionach spółkom należącym do urzędów marszałkowskich. Mamy obszerne wyjaśnienia!
Tydzień temu informowaliśmy, że
POLREGIO obawia się, że proponowane zmiany w ustawie o publicznym transporcie zbiorowym mogą postawić przewoźnika na skraju upadłości. Skreślenie art. 22a może bowiem oznaczać konieczność zwrotu 700 mln zł pomocy publicznej. Zapisy tego artykułu poprzez odwołanie do unijnego rozporządzenia 1370/2007 wprowadzają obowiązek wyboru kolejowych przewoźników pasażerskich w regionach w drodze konkurencyjnego przetargu. Jego skreślenie umożliwiałoby więc dalsze zlecanie przewozów użyteczności publicznej (PSC) z pominięciem tej procedury.
POLREGIO: Liberalizacja rynku za pomoc publiczną
Sytuacja POLREGIO robi się skomplikowana, ale żeby to zrozumieć, musimy się cofnąć aż do roku 2015. Agencja Rozwoju Przemysłu
przejęła wówczas większość udziałów przedsiębiorstwa, które wtedy działało jeszcze pod nazwą Przewozy Regionalne, za kwotę przekraczającą 770,3 mln zł. Działania te zostały notyfikowane w Komisji Europejskiej,
która w styczniu 2018 r. rozpoczęła szczegółowe postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Zakończyło się ono
w kwietniu 2021 r. zatwierdzeniem udzielonej pomocy publicznej.
Niezwykle istotne jest jednak to, że w toku rozmów polski rząd zgodził się, by kompensacją za dokapitalizowanie Przewozów Regionalnych
było wcześniejsze otwarcie rynku przewozów pasażerskich. W Decyzji Komisji wskazano wprost, że 12 grudnia 2020 r. ma być ostatecznym terminem zawierania przez regiony umów w trybie bezpośredniego powierzenia.
– Nowelizacja ustawy o publicznym transporcie zbiorowym wnosi bardzo dużo istotnych i oczekiwanych postulatów i wprowadza potrzebne regulacje. Niestety, zapis o anulowaniu art. 22a – pomijając kwestie ograniczające konkurencję na rynku – rodzi bardzo poważne ryzyko konieczności zwrotu pomocy publicznej, która została spółce Przewozy Regionalne udzielona dekadę temu. To mogłoby oznaczać ryzyko postawienia spółki na granicy upadłości –
mówił tydzień temu Wojciech Dinges, wiceprezes zarządu POLREGIO.
Ministerstwo Infrastruktury uspokaja
W odpowiedzi na nasze pytania resort infrastruktury wyjaśnia, że zgodnie z ustawą z 22 marca 2018 r. o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym wprowadzony art. 22a miał charakter przejściowy. Jego celem było stworzenie ram prawnych do wykonania Decyzji Komisji (UE) 2021/1885 z 20 kwietnia 2021 r. przez zobowiązanie regionalnych organizatorów publicznego transportu zbiorowego do stopniowego otwarcia na konkurencję regionalnego rynku kolejowych przewozów pasażerskich.
„Był to środek tymczasowy przewidziany w prawie krajowym do wyegzekwowania zawierania umów o świadczenie usług publicznych w latach 2018-2023 w trybie przetargowym na poziomie regionalnym oraz wywiązywania się marszałków województw ze zobowiązań zawartych w Decyzji Komisji (UE) 2021/1885 z 20 kwietnia 2021 r.” – podkreśla ministerstwo.
W dalszej części przesłanego przez resort materiału możemy przeczytać, że w wyniku tych zapisów praca eksploatacyjna w ramach przetargów konkurencyjnych wyniosła ok. 10% całkowitej pracy eksploatacyjnej, przewidzianej w rozkładzie jazdy na rok 2016/2017, co spełnia wymagania wspomnianej decyzji.
Jak podkreśla Ministerstwo Infrastruktury, wskaźnik ten został osiągnięty w związku z zawarciem umów o świadczenie usług publicznych przez województwa: kujawsko-pomorskie, podkarpackie i śląskie. „Zgodnie z Decyzją KE do 2030 r. Polska zobowiązała się przeprowadzić dodatkowe konkurencyjne przetargi na świadczenie usług w zakresie regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich w odniesieniu do tras, na których praca eksploatacyjna wynosi ok. 4-30% całkowitej pracy eksploatacyjnej, przewidzianej w rozkładzie jazdy na rok 2016/2017. Na podstawie rocznych sprawozdań przekazywanych przez Polskę do KE, po wcześniejszym uzgodnieniu danych z marszałkami wszystkich województw, wskaźnik ten jest planowany do osiągnięcia do 2030 r. Oznacza to, że Polska wypełnia postanowienia ww. Decyzji i nie ma ryzyka zwrotu pomocy publicznej przyznanej spółce Polregio” – podkreśla resort.
Geopolityka ukształtuje rynek kolejowy?
Co ciekawe, Ministerstwo Infrastruktury zaznacza, że dostrzega konieczność ponownego spojrzenia na system publicznego transportu zbiorowego w przewozach kolejowych, zarówno w perspektywie bezpieczeństwa i obronności państwa, jak i utrzymania dynamicznego rozwoju transportu kolejowego w Polsce.
„Nowe wyzwania organizacyjne w ramach publicznego transportu zbiorowego nie były możliwe do przewidzenia podczas prac nad obecnym kształtem rozporządzenia (WE) nr 1370/2007 dot. usług publicznych w zakresie kolejowego i drogowego transportu pasażerskiego i prac nad zmianą ustawy PTZ w 2018 r. Polska zaostrzyła wymogi unijne określone w rozp. (WE) nr 1370/2007, co doprowadziło do wymuszenia szybszej liberalizacji rynku kolejowych przewozów pasażerskich w regionach” – informuje resort dodając, że działania te miały korzystny wpływ na zmianę podejścia względem stopniowego otwarcia rynku na konkurencję w regionach.
„Biorąc pod uwagę stopniowe otwieranie rynku regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich na konkurencję i wypełnienie zobowiązań wynikających z Decyzji KE, dostrzegamy potrzebę zapewnienia możliwości bezpośredniego zawierania umów na warunkach, które dopuszcza UE. Ponowne przywrócenie możliwości stosowania w Polsce art. 5 ust. 2, 4, 4a i 6 dotyczy jedynie wyjątkowych sytuacji, po spełnieniu określonych wymogów (np. zlecanie przewozów kolejowych podmiotom wewnętrznym, po spełnieniu określonych warunków i zlecanie tzw. małych przewozów do 500 tys. pociągokilometrów rocznie)” – dodaje Ministerstwo Infrastruktury.
Zwiększyć odporność strategiczną i elastyczność operacyjną
Strona rządowa podkreśla przy tym, że samorządy inwestują swoje środki i zasoby w rozwój własnych podmiotów wewnętrznych i powinny mieć możliwość bezpośredniego powierzania im świadczenia usług przewozowych na własnym terenie, co dopuszcza art. 5 ust. 2 rozporządzenia 1370/2007.
„Natomiast możliwość realizacji małych przewozów na podstawie bezpośredniego powierzenia jest pomocna w sytuacji konieczności szybkiego reagowania na pilne potrzeby społeczności lokalnej w zakresie rozwoju oferty przewozowej. Organizacja czasochłonnych przetargów w tym zakresie znacząco wydłuża możliwość reagowania władz samorządowych na potrzeby społeczne i ewentualne inne potrzeby, które mogą wynikać z działań ewakuacyjnych ludności lub dynamicznej zmiany w strukturze przewozów” – pisze ministerstwo.
Resort podkreśla, że prawo krajowe wymaga dostosowania do realiów obecnej sytuacji geopolitycznej, aby móc równoważyć potrzebę odporności strategicznej i elastyczności operacyjnej w ramach organizacji publicznego transportu zbiorowego. „Przyjęcie takiego podejścia jest warunkiem zarówno bezpieczeństwa i stabilności Polski, jak i szybkiego rozwoju transportu kolejowego, stąd potrzeba uchylenia art. 22a ustawy PTZ” – argumentuje ministerstwo.
Co na to Komisja Europejska?
W poprzednim materiale część ekspertów zwracała uwagę na to, że – abstrahując od kierunku, w jakim dążą zmiany – działania takie powinny zostać poprzedzone konsultacjami w ramach Unii Europejskiej. W odpowiedzi na nasze pytania o to, czy negocjacje takie były prowadzone, Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało krótko: – Rozmowy z KE na ten temat są planowane.